Miejsce do tworzenia.
Wyobrażam sobie miejsce, w którym można pracować przy komputerze, zejść do warsztatu, zapytać kogoś o materiał i jeszcze tego samego dnia sprawdzić pomysł w praktyce. Obok działa ogród, ktoś prowadzi zajęcia, a ludzie z różnymi doświadczeniami uczą się od siebie. Pociąga mnie możliwość takiego połączenia pracy, tworzenia i codziennego życia.
Fab City daje tej intuicji szerszy kontekst. Proponuje miasta i społeczności, które rozwijają lokalne możliwości wytwarzania, korzystając ze wspólnej, międzynarodowej wymiany wiedzy. Projekt, instrukcja lub kod mogą powstać daleko. Wykonanie, naprawa i dostosowanie do potrzeb mogą odbywać się bliżej miejsca użytkowania. [1, strony PDF 1–2, 5–7]
Globalny obieg wiedzy, lokalne możliwości
Whitepaper opisuje zmianę modelu miasta: od sprowadzania gotowych produktów i wytwarzania odpadów do rozwijania lokalnych obiegów materiałów oraz wymiany danych. Autorzy używają skrótów PITO — Products In, Trash Out — i DIDO — Data In, Data Out. [1, strona PDF 5]
Łatwiej zrozumieć tę propozycję na przykładzie wyposażenia wspólnej pracowni. Projekt stołu mógłby być udostępniony razem z dokumentacją, a lokalny wykonawca dopasowałby go do dostępnej sklejki, maszyn i wzrostu użytkowników. Z czasem inna pracownia mogłaby poprawić połączenie albo dodać rozwiązanie ułatwiające naprawę. To przykład, którym tłumaczę sobie tę ideę, nie opis konkretnej realizacji Fab City.
Znaczenie ma tu cały zestaw umiejętności: projektowanie, rozumienie materiału, dokumentacja, organizacja pracy i umiejętność przekazania wiedzy. Sam plik do pobrania nie wystarczy, jeżeli nikt na miejscu nie potrafi go wykonać lub bezpiecznie zmodyfikować.
Whitepaper umieszcza fab laby i makerspace’y w większej sieci, obok lokalnych zakładów, instytucji edukacyjnych i infrastruktury produkcyjnej. Zakłada współpracę różnych skal wytwarzania. [1, strony PDF 6–8]
make-a-thek
Biblioteka jako miejsce tworzenia
Podoba mi się, że tę wizję można rozpatrywać przez dość zwyczajne miejsca. make-a-thek, projekt opisany w obszarze Distributed Design Fab Lab Barcelona, rozwija modułowe pracownie w bibliotekach publicznych. Łączy modę, rzemiosło, cyfrowe wytwarzanie i podejście do materiałów oparte na ich ponownym wykorzystaniu.
W planie są zestawy wyposażenia i otwarte materiały edukacyjne, testowane w pilotażach. Fab Lab Barcelona opisuje swój udział w tworzeniu materiałów do nauki, angażowaniu społeczności i barcelońskim pilotażu w 2026 roku. To przedsięwzięcie w rozwoju; opisane cele nie są jeszcze pomiarem jego długofalowych efektów. Opis projektu make-a-thek
Biblioteka w tej roli jest ciekawa, bo obok dostępu do wiedzy pojawia się dostęp do narzędzi i innych ludzi. Myśląc o podobnym miejscu, pytałbym od razu o opiekunów pracowni, godziny otwarcia, koszt materiałów i sposób wprowadzania początkujących. Od takich decyzji zależy, kto rzeczywiście przekroczy próg.
Przyszłość można badać w terenie
Drugi obszar Fab Lab Barcelona, Emergent Futures, obejmuje poszukiwanie możliwości w zmieniających się warunkach społecznych i technologicznych. Wśród opisanych tam projektów jest Barcelona MicroBioMap, badanie miejskiego mikrobiomu: mikroorganizmów obecnych między innymi w powietrzu, glebie, na liściach i powierzchniach miasta.
Według dokumentacji projektu w 2020 roku przeprowadzono dwie kampanie terenowe w 50 lokalizacjach. Fab Lab Barcelona przygotował publiczną platformę pozwalającą eksplorować punkty poboru próbek, pory roku i typy powierzchni. To konkretny przykład połączenia badań przyrodniczych, technologii i komunikacji. Dokumentacja Barcelona MicroBioMap
Widzę tu ciekawe rozwinięcie myślenia o biofilii. Przestrzeń można poznawać przez procesy żywe, także te niewidoczne na pierwszy rzut oka. Projektowanie zaczyna się wówczas od uważniejszego rozpoznania miejsca, zanim pojawią się decyzje o jego formie.
- 50
- LOKALIZACJI MICROBIOMAP
- 2
- KAMPANIE TERENOWE
- 2020
- ROK BADANIA OPISANEGO W PROJEKCIE
ReeFab
Z kolei ReeFab łączy edukację ekologiczną młodych ludzi z warsztatami, lokalnym rzemiosłem i narzędziami fab labów. Program przewiduje między innymi eksperymenty lokalne i opracowanie materiałów edukacyjnych. Interesuje mnie zawarta w nim próba przełożenia niepokoju o środowisko na możliwość wspólnego działania. To deklarowany kierunek projektu, a nie potwierdzony wynik dotyczący dobrostanu uczestników. Opis programu ReeFab
Solarpunk potrzebuje również utrzymania
Tak rozumiem atrakcyjną dla mnie część solarpunku: technologia, przyroda i współpraca stają się elementami codzienności, za którą ludzie mogą brać odpowiedzialność. Local Futures oznaczałoby w tym ujęciu rozwijanie miejscowych możliwości i relacji przy otwartości na wiedzę z zewnątrz.
Warto jednak przyglądać się temu także od strony kosztów i ograniczeń. Lokalność sama w sobie nie rozstrzyga o wpływie środowiskowym produktu. Przy ocenie konkretnego rozwiązania chciałbym uwzględniać zużycie materiałów i energii, trwałość, możliwość naprawy oraz rzeczywistą potrzebę użytkownika. To pytania do sprawdzenia w projekcie.
Podobnie z pracownią: potrzebuje finansowania, konserwacji urządzeń, osób przekazujących wiedzę i zasad korzystania. Dokumentacja musi być zrozumiała, a naprawy możliwe również wtedy, gdy autor pierwszego prototypu zajmuje się już czymś innym. Te organizacyjne szczegóły są dla mnie częścią designu.
Od wizji do sprawdzalnego pomysłu
Czytany whitepaper opisuje kontekst 2016 roku i przywołuje zobowiązanie Barcelony z 2014 roku do dążenia do przynajmniej 50% samowystarczalności do 2054 roku. To historyczny zapis ambicji, nie potwierdzenie osiągnięcia tego celu. [1, strona PDF 4]
Najwięcej biorę z niego jako punktu wyjścia do mniejszych prób: wyposażenia, które da się naprawić; warsztatu dostępnego dla nowych osób; miejsca, w którym badanie potrzeb przechodzi w prototyp, a doświadczenia z użytkowania wracają do projektu.
Właśnie takie połączenia chcę dalej poznawać. Projektowanie może tu objąć przedmiot, sposób uczenia się i warunki współpracy — rzeczy, które w praktyce spotykają się przy jednym stole.